Majówka nad Wisłą!

4 maja 2012

Hejjj ♥ W poprzednim poście widziałyście mój outfit ze spaceru nad Wisłą - dziś same zdjęcia okolicy, Warszawskie piękno. Uwielbiam te cudowne nadwiślańskie bagna z których uciekałam gdzie pieprz rośnie ;D
Pierwsze zdjęcie urzeka mnie naprawdę mocno :) Jest w nim coś takiego wesołego i dającego totalnego kopa!:)



Autorem ostatniego zdjęcia jest mój ukochany :) Dobra ręka, zero drgań!;D

Kwietniowe włosy

1 maja 2012

Dzień dobry dziewczęta :) Dzisiaj chcę Wam pokazać efekty moich dwóch (!) olejowań w kwietniu jak i co nie co opowiedzieć o tym jak wyglądało moje włosomaniactwo w ubiegłym miesiącu.

Słowem wstępu - olejowania nocne były cztery - drugie zdjęcie gdzieś mi zaginęło, a czwartego nie było sensu publikować - olejowanie to było pod koniec miesiąca, umyłam włosy, wysuszyły się a potem były w pyle. Powód? Przygotowanie ścian do remontu.

Pierwsze olejowanie.
Najpierw włosy olejowałam całą noc, rano umyłam, a potem mama podcięła mi hery - najdłuższe pasma do końca łopatek. Był to 1 kwietnia ;D Po podcięciu poryczałam się jakbym wyszła co dopiero od fryzjerki i jak zwykle marudziłam że za dużo podcięła :) Pod ostrza nożyczek poszły 2 cm najdłuższych pasm...:<

Trzecie (!) olejowanie.
Zdjęcie to widziałyście już, ale nie w tym rzecz. Prócz tych zjechanych końcówek, włosy wyglądają naprawdę dobrze :) Blask, blask i jeszcze raz blask!:) Brak suszarki, odżywianie, skrzypopokrzywa, olejowanie i WAX nieźle im służą:)

Aktualizacja stanu włosów!
Obecnie skończyłam pierwszą kurację wcierką Seboradin Lotion Niger. Jeśli chodzi o długość - jest super, odzyskałam długość obciętych pasm i zrobiłam coś dla swoich włosów. Nawet mniej wypadają:)

Lecz jest jedna sprawa.. Na początku kwietnia olejowałam włosy kilka razy, wręcz codziennie. Po tygodniu, półtorej, włosy były PRZEOLEJOWANE, oklapły mi i szybciej się przetłuszczały. Seboradin nie pomógł mi z tym nic a nic! Nawet nie wiem czy jeśli chodzi o przetłuszczanie, to czy teraz nie jest gorzej, bo kiedyś mi się mniej przetłuszczały.. W każdym razie teraz znowu olejuję od niedawna z przerwami, częściej same włosy aniżeli skalp. Muszę bo inaczej włosy remontu mi nie wytrzymają ;)

Przerwałam też drożdżową kurację. Pomimo świetnego wpływu na skórę i wzrost włosa, musiałam to skończyć bo miałam masakryczne akcje pokarmowe (a zabijałam je idealnie więc...). Bardzo mnie wzdymało i praktycznie codziennie rano męczyła mnie bieguna. Niech mi tu nikt zaraz nie mówi że po co ja to mówię, bo prywatne, bo coś tam, opowiadam o swoich obserwacjach a sądzę że niektórym to się przyda bo podejdą do drożdży ostrożnie, bo nie każdemu drożdże mogą odpowiadać.

Nadal piję codziennie skrzypopokrzywę i co niedzielę używam WAX-u.

Dziewczyny, poradzicie coś na przetłuszczanie? Dodam, że jem dużo warzyw i owoców, może być też tak że organizm mi się oczyszcza i wszystko co złe, wyrzuca.

Niedługo oczywiście notka ze zdjęciami ze spaceru mojego z moim ukochanym nad Wisłą :) Wycieczka była męcząca..;D

Latest Instagrams

© Kreuję swoje życie • Lekka i przyjemna strona lifestyle'u młodej mamy. Design by Fearne.