New Year's wishes

31 grudnia 2012

Hej kochane moje :):* W związku z tym że za parę godzin nie będę miała ani chwili aby wejść na bloga to już teraz chciałabym Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia z okazji nowego roku :) Życzę Wam przede wszystkim miłości, samych sukcesów i w pracy i w nauce, żebyście wiedziały zawsze co robić i odczuwały przez to spełnienie. Całuję Was mocno, Wszystkiego najlepszego!!! :):*

Z chęci upamiętnienia tego pięknego, 2012 roku, przygotowałam mały miksik zdjęć :D Wrzuciłam te które najbardziej mi się podobają i przywołują najpiękniejsze wspomnienia :) ♥

Ps. Zapewne po nowym roku zmienię szablon na jakiś krótki czas :D Pewnie będzie on biały i minimalistyczny a chcę to zrobić bo muszę na chwilę odetchnąć a widząc że nie ma tu na blogu bałaganu, pewnie będzie mi łatwiej:D Tak więc nie czaić się na obecny szablon bo i tak do niego wrócę, haha!;D


Find the difference!

14 grudnia 2012

Hej kotenieńki :D Długo nie pisałam ale przez nawał obowiązków nie miałam do tego ani głowy, ani siły, ani nastroju:D Dzisiaj myszkowałam sobie na moim blogu i znalazłam zdjęcie dzięki któremu mogłam zrobić ciekawe porównanie siebie samej sprzed roku i dziewięciu miesięcy i teraz...:D

ZNAJDŹ RÓŻNICĘ :D hahaha :D

Jak widać z blond dziunieczki w mini zmieniłam się w.... same oceńcie kogo :D:D:D
Jestem totalnie zaskoczona, największą różnicę widać we fryzurze!:D Kiedyś włosy farbowane - zniszczone, spalone, pożółkłe, dziś zdrowe, mocne, lśniące i naturalne :D
Czuję się super sama ze sobą i jestem z siebie dumna!:)

Grudniowe włosy.

4 grudnia 2012

Dzień dobry myszki i myszeczki :) Dzisiaj powracam do Was po długim czasie z tematem włosowym bo przyszedł taki czas, że pora co nie co naskrobać na ten temat :)
Dawno nie było włosowej aktualizacji a potrzebowałam tego jak diabli, choćby sama dla siebie :) Dobił mnie jeden fakt - przez nerwy zaczęły mi na maksa wypadać włosy. Denerwowałam się często tej jesieni, ostatnio równie bardzo i niestety to przypłaciłam. Około 60 włosów dziennie to dla jednych normalna rzecz - dla mnie jednak, czyli osoby której wypadało o połowę mniej włosów co dzień jest to coś złego, coś co sygnalizuje mi to że mój organizm nie był w najlepszym stanie.
A to wszystko przez nerwy...
Na dodatek przepełniona zmartwieniami dnia powszedniego przestawałam o nie dbać. Nie Waxowałam ich przez dwa tygodnie, zapominałam o wcierkach i o braniu CP.
Pamiętajcie dziewczyny, nie denerwujcie się bo to tylko przynosi same złe rzeczy ;<

A teraz moje odratowane włosiątka :)

Tyle mi zostało do talii, juhuuuu!!! :)

Końcóweczki w całkiem dobrym stanie :)

Co sądzicie?:)
Buziole w pychole :)

Latest Instagrams

© Kreuję swoje życie • Lekka i przyjemna strona lifestyle'u młodej mamy. Design by Fearne.