Wyprawka dla bobasa.

1 lipca 2013

Cześć wszystkim!:) Dzisiaj po raz pierwszy na blogu typowo ‘dzieciowy’ post który będzie dotyczył wyprawki dla maluszka – wszystko oczywiście moimi oczyma :) Będziecie mogły przeczytać o wszystkim co już mam. Jako że jestem mamą po raz pierwszy to myślę, że mogę czegoś nie wiedzieć i być trochę niezorientowana w temacie pomimo tego, że mam obok siebie chodzące encyklopedie które wychowanie dzieci mają za sobą. Nie ukrywam też że czuję w związku z tym lekkie zdenerwowanie i tremę, a czasem nawet strach bo boję się czy posiadam wystarczająco dużą wiedzę i wszystko co potrzebne maleństwu. Boję się też tego jak się sprawdzę w roli mamy i czy dam sobie radę ze wszystkim, choć znam siebie i wiem że posiadam naprawdę dużą siłę i cierpliwość. Lecz nie mogę uciec ze strachu, pozostaje mi tylko rzucić się na głęboką wodę bo nie ma innego wyjścia :)
Ale myślę że nie jestem pierwsza i ostatnia z takimi rozterkami – to naprawdę pocieszające.
Dobra, koniec zwierzeń!  Pora na podzielenie się z Wami moją wyprawkową listą jak i spostrzeżeniami :)
Na początku powiem że wiedzę na temat dziecięcych rzeczy zdobyłam nie tylko w domu ale też w szkole rodzenia i różnych poradnikach :)

 
UBRANKA
Omawianie wyprawki dla mojej dzidzi zacznę od ubranek ponieważ one chyba w największym stopniu zaprzątały moją głowę – pomimo tego, że chciałam aby moja dziewczynka wyglądała najładniej na świecie, pamiętałam przede wszystkim o tym że ubranka dla niej muszą być przede wszystkim praktyczne i z dobrego, przepuszczającego powietrze materiału. Kupując ubranka zwracałam na to by w składzie królowała bawełna lub coś innego przewiewnego, a wszystko co zawierało poliester odkładałam na bok. Pamiętając słowa pielęgniarki noworodkowej ze szkoły rodzenia starałam się nie tylko nie kupować za dużo, ale i odpowiednio do panującej aury.
Ważnym aspektem była cena. Na początku powiem że jeśli nie szukamy dobrze, to może się okazać, że ubranka pochłoną zdecydowaną część naszego budżetu. Oczywiście jeśli kogoś stać na kupno tylko i wyłącznie nowych ubrań – nic nie stoi na przeszkodzie. Jednak co zrobić jeśli widok trzech sztuk body, lub co gorsza jednej, w cenie 45 zł mrozi nam krew w żyłach? Nic innego jak wybrać się do sklepu z używaną odzieżą. Nie dość że nie wydamy tam fortuny to możemy znaleźć przepiękne, oryginalne ubranka, i do tego często nowe, nieużywane! Masa ciuszków z George, Early Days, F&F, H&M, Cubusa czy Zary piętrzy się w koszach i po prostu żal tego nie kupić.  Za równowartość trzech bodziaków ze Smyka możemy kupić całą torbę ubranek w sh, a oszczędzone pieniądze przeznaczyć na coś innego. Na dodatek powiem że sporo ubranek w sh jest po prostu nowych! Warto chodzić i szukać bo można znaleźć prawdziwe perełki i to właśnie nowe.


Oczywiście warto mieć część nowych ubranek, np. buciki czy skarpetki (nie no, skarpetki obowiązkowo nowe) ale na resztę ubrań wcale nie musimy wydawać fortuny (nowe to koniecznie muszą być akcesoria do pielęgnacji a nie ubranka). Ja posiadam nie tylko nowości z sieciówek  ale i te z sh (caaałą masę ;D).
Na zakupach zwracałam przede wszystkim uwagę na to by ubranka były w stanie wręcz idealnym – niepowyciągane, jak nowe, bez kłaczków. I powiem Wam że moja Jula ma prawdziwe cuda – aż jej zazdroszczę tych pięknych ubranek ;D!

KOSMETYKI, AKCESORIA DO PIELĘGNACJI I SPRZĘT
Tutaj postanowiłam zamieścić listę tego co zostało zakupione dla maluszka. Kilka rzeczy dostaliśmy bo znajomi chcieli się pozbyć albo posiadamy nasze własne, i to są takie rzeczy których rodzice się nie pozbyli bo nie mieli do tego serca :) Kosmetyki i akcesoria zostały zakupione głównie w Smyku, Super Pharm,  Biedronce, niektóre w Ikei no i w internecie. Ceny kosmetyków i akcesoriów praktycznie wszędzie są takie same, np. te w drogerii Super Pharm nic a nic nie różniły się od tych w Carefourze. Wszystko było kupowane z pomocą listy w poradniku dla przyszłych rodziców jaki dostałam ja szkole rodzenia :)
Niektóre rzeczy brane były na późniejszy okres z tego powodu byśmy potem o nich nie zapomnieli.


KOSMETYKI

• oliwka Bambino
• delikatny krem pielęgnujący Nivea Baby
• kojący krem przeciw odparzeniom Nivea Baby
• krem ochronny na słońce Nivea Baby
• płyn do mycia ciała i włosów Nivea Baby
• puder łagodzący Nivea Baby
• dwa mydełka Bambino
• sól fizjologiczna, i cała apteczna reszta którą już się nie zajmowałam

AKCESORIA

Ogólne
• patyczki higieniczne Dada
• płatki kosmetyczne dla niemowląt Dada
• dwie butelki Tommee Tippee Closer to nature
• butelka Avent Philips (dostałam na szkole rodzenia)
• gruszka do nosa Canpol Babies
• zestaw do pielęgnacji paznokci Canpol Babies
• zestaw szczoteczek do zębów Canpol Babies (na potem)
• gryzak wodny Canpol Babies  (na potem)
• szczoteczka do włosów i grzebyk Tommee Tippee
• smoczki ortodontyczne
• 10 pieluszek tetrowych

Do przewijania
• przewijak
• pampersy Dada Newborn
• pampersy Dada Mini
• podkłady higieniczne Dada
• husteczki nawilżane Cleanic Kindii (2 x trójpak na promocji w Superpharm)
• pudełko na akcesoria do przewijania by były pod ręką


Do spania i nie tylko
• 2 podkłady higieniczne podgumowane do łóżeczka
• prześcieradełko frotte z gumką (dwa następne bez gumki były w domu od lat, więc szkoda by się marnowały)
• płaska podusia dla malucha (kupiona na potem, swoje odleży)
• mata na materacyk Vyssa Tulta
• kocyk cienki
• grubszy wełniany kocyk
• kocyki, których rodzice nie chcieli się pozbyć (:P:D)
• łóżeczko turystyczne
• zwykłe łóżeczko (dostaliśmy, bo w sumie po co kupować jeśli znajomi chcą się pozbyć, a nam jest potrzebne, zaoszczędziliśmy)

Mycie

• wanienka LÄTTSAM
• 2 ręczniczki z kapturkiem Torva
• termometr kaczuszka Canpol Babies
• myjka frotte Canpol Babies


Reszta
• rożek Kalamati w zestawie z pluszowym ptaszkiem i żyrafką
• wózek głęboki
• fotelik samochodowy
• płyn do prania ubranek dziecięcych Dzidziuś
• śpiworek
• zestaw śliniaczków (na potem)


Sama nie mogę wyjść ze zdziwienia widząc tą listę, bo widzę ile się tego uzbierało. Kiedyś myślałam że dla dzidziusia potrzeba o wieleeee mniej, nie mniej jednak cieszę się że tego tyle jest bo wiem że teraz niczego mi nie zabraknie. Jako że pierwsze dni po wyjściu ze szpitala spędzę w domu rodzinnym (będę czekać na wizytę położnej środowiskowej a jestem tu zameldowana) to wszystko już mam w miarę możliwości porozkładane tak aby mieć różne rzeczy pod ręką. Ostatnio też robiłam generalne porządki (taki tam instynkt wicia gniazda:P) więc wszystko w pokoju jest wyprasowane i poukładane idealnie. Nie ma mowy żeby coś mogło być nie tak, źle bym się z tym czuła. Cóż mi pozostało?:) Tylko oczekiwać porodu – z niecierpliwością, bo bardzo chcę zobaczyć już moją małą :D

Kochani, na koniec powiem że na dniach włączam moderację – po pierwsze dlatego że mam dość anonimowego syfu jaki zostawiają jak podejrzewam, hakerzy – w tych komentarzach są linki do jakiś niebezpiecznych stron, a mi samej nie chce się już sprzątać postów jeśli coś nie trafi do spamu.  Słyszałam że u paru osób moderacja pomogła więc może i u mnie coś zdziała. Drugą sprawą jest to że zostały mi dwa tygodnie do terminu, nie mam pojęcia czy nawet doczekam więc chcę uniknąć bajzlu na blogu. Podejrzewałam już wcześniej że może się zrobić delikatnie mówiąc „burdel” w komentarzach więc podjęłam taką decyzję. I słusznie bo już wczoraj pierwsze farmazony pojawiły mi się na blogu – nie wiem jak bardzo trzeba mieć coś ze sobą żeby rozsiewać ploty ale dobra.
Co do postów, od dzisiaj będą się one pojawiały automatycznie. Po prostu będę ustawiać godzinę i dzień publikowania posta bo mam parę w przygotowaniu a oczywiście wolę być ostrożna i chcę by nowe notki wciąż się pojawiały na stronie.

To na tyle :D Miłego dnia Wam życzę piękne :)

Latest Instagrams

© Kreuję swoje życie • Lekka i przyjemna strona lifestyle'u młodej mamy. Design by Fearne.