Muszę Wam wyznać, że ostatnio bardzo udzielił mi się klimat zbliżającego się wesela! Kolejna osoba w naszej rodzinie bierze ślub, co wprawia mnie w bardzo błogi nastrój. Uwielbiam takie uroczystości bo gdy widzę dwoje szczęśliwych ludzi, uśmiech od razu maluje mi się na twarzy!:) Szczęście innych jest zaraźliwe. Proste!
W dzisiejszej stylizacji najważniejszym elementem jest spódnica która ostatnio wpadła w moje ręce. Nigdy nie lubiłam ołówkowych spódnic ale gdy tylko ją zobaczyłam to wiedziałam, że jest po prostu idealna. Jest to pierwsza spódnica ołówkowa w której wyglądam normalnie i czuję się naprawdę dobrze! Jak widać, dobrałam do niej prostą koszulę i małą torebkę dopuszczając przy tym jeszcze jeden kolor. Minimalizm przede wszystkim.

koszula SHEINSIDE (tutaj)  / spódnica H&M ~ 6KS (tutaj) / szpilki Pepperoni / torebka H&M