Liście pospadały z drzew, zrobiło się okrutnie zimno. Do tej pory byłam tak zajęta tym co się wokół mnie dzieje, że nie zauważyłam zmiany pogody. Do teraz! 
Skutkuje to tym, że dopiero w tym momencie wyjęłam z szafy wszystkie kurtki jesienne. Jestem letnią desperatką która do końca liczy na to, że zrobi się cieplej! A jedynym plusem takich chłodów jest to, że można założyć ładny płaszczyk i piękne, kryte buty (a zdradzę Wam, że kiedyś tylko na to czekałam!). Tak więc dziś pora na pierwszy elegancki, jesienny klasyk.

płaszczyk SHEINSIDE / bluzka CHOIES / spodnie Never Denim / torba Gina Tricot / zegarek DW / botki Czas na Buty / czapka bezmarkowa