Wróciliśmy wypoczęci. Piekielnie zadowoleni. Opaleni. Szczęśliwi! Z masą wspomnień i pięknych zdjęć. Pomimo niekorzystnych prognoz, Hel powitał nas piękną pogodą. Już od pierwszego dnia wyjazdu świeciło mocne słońce a temperatura była naprawdę przyjemna. Bez problemu wskoczyliśmy w krótkie spodenki i podkoszulki, a Julka mogła korzystać z wód morza oraz zatoki które były naprawdę ciepłe. Pierwszy i drugi dzień były cudowne, ale trzeci pobił wszystko! Choć nie powiem, był całkiem skrajny - zaliczyliśmy i niezłą kłótnię, i na maksa szczęśliwe chwile :)) Tego dnia wybraliśmy się na plażę od strony morza. Mało ludzi, szeroka plaża, czysta woda w morzu - czego chcieć więcej?:) Było naprawdę cudownie!