Czy jest coś przyjemniejszego od siarczystego mrozu? Jeśli można tak nazwać listopadowy mróz, to z pewnością nie ma nic lepszego.
Nie wiem jak Wy, ale ja nie cierpię typowo atlantyckich zim. Nie lubię, gdy jest 8-10 stopni a do tego deszcz. Uwielbiam mrozy i śnieg - ma to swoją zaletę bo taki ziąb wymraża większość bakterii i wirusów a także hartuje, dzięki czemu można przejść okres zimowy z co najwyżej jednym przeziębieniem. Dla nas to najlepsza opcja i jeżeli sierpniowy, wczesny wylot bocianów ma zwiastować siarczystą zimę, to ja jestem jak najbardziej zadowolona z tego faktu. Parę dni temu mieliśmy pierwsze mrozy i szczerze przyznam, były dla mnie bardzo przyjemne. Właśnie taką chciałabym zimę. I śnieg do tego.

Jeśli mówić o stylizacji, postawiłam na bardzo ciepłą opcję. Spodnie, ciepły golf i dodatki, a do tego zimowa kurtka która naprawdę dobrze grzeje. Jak dla mnie idealnie!


kurtka TUTAJ   /   golf George   /   spodnie Never Denim   /   torebka TUTAJ   /   kalosze, czapka i szalik bezmarkowe   /   rękawiczki Borjesson