Nie wiem jak Wy, ale ja nie specjalnie przykładam uwagę do pokoju mojej malutkiej. W sumie nie mogę tego pomieszczenia nazwać w pełni pokojem dziecka, bo mieszkamy w małym mieszkaniu w którym musimy tak zarządzać przestrzenią, żeby znalazło się też miejsce dla pracy przy komputerze. Na dodatek dorzucę do pieca i powiem Wam, że kącik mojej Juleczki nie jest nawet najważniejszą częścią lokum, bo i tak najwięcej wolnego czasu spędzamy we trójkę pokoju dziennym. Wystarczy, że przeniesiemy do dziennego kuchnię dla malucha, kilka pluszaków i ulubione pomieszczenie małej zmienia położenie ;) Zresztą powiem Wam, że nie ma co oczekiwać cudów i liczyć na to, że dziecko będzie siedziało non stop w swoim pokoju, bo jednak tak małemu dzieciaczkowi jest najlepiej z rodzicami. Po sobie pamiętam, że chciałam mieć swój pokój dopiero w wieku 6 lat. Mimo wszystko stwierdziłam, że pokażę Wam kącik Juleczki, a nóż Wam się spodoba?:) Mało tu lukru i to lubię najbardziej!

 
drewniana kuchnia / ALLEGRO
 
 
girlanda  / DIY
 
 
plakat z alfabetem dla maluszka / styLOVE abecadło