Ostatnio brakowało mi czasu na cokolwiek. To już nie jest zwykłe gadanie, to już nie jest stwierdzenie wciśnięte pomiędzy trzy prania dziennie na przemian z innymi obowiązkami domowymi. Na prawdę brakowało mi czasu, ciągle o czymś zapominałam, a na dodatek padałam na twarz o takiej godzinie, która wcześniej była dla mnie czasem na normalne funkcjonowanie. Dobrze jest mieć głowę zajętą czymś innym aaale... myślę, że to może nie dla mnie? Genialnie jest móc pogodzić ze sobą wszystko, i nie spieszyć się - tak po prostu! Chcę mieć czas na pracę (to raczej bez wątpienia!), chcę mieć czas na dom i rodzinę, chcę mieć czas dla siebie... Ale najbardziej chcę to wszystko ze sobą pogodzić! Chcę żyć spokojnie i choć chodzi to za mną od miesięcy, to teraz wiem to w 100%. Nie dla mnie stres, nie dla mnie pośpiech, nie dla mnie natłok wrażeń. Slow life, czyli w swoim własnym tempie... Ja w to wchodzę, a Wy?

kurtka TUTAJ   /   bluza C&A   /   spodnie Never Denim   /   buty Emu Australia
torba TUTAJ   /   czapka i komin bezmarkowe