Pamiętam zakup mojego pierwszego płaszcza. Miałam 18 lat i bardzo chciałam wyglądać elegancko, więc wybrałam czarny, elegancki płaszcz w H&M, który mi wiernie służył całe 4 lata. Sprzedałam go bo schudłam i okropnie na mnie wisiał. W międzyczasie pozwoliłam sobie na zabawę kolorami po czym namiętnie oddałam się brązom i beżom. Skończyło się na cenowym rarytasie - długim, wełnianym płaszczu kupionym na Vinted. On oczywiście też w pewnym czasie wisiał na mnie jak na wieszaku więc nie pozostało mi nic innego niż wybór nowego egzemplarza który stał się moim ulubionym i bez wątpienia - najfajniejszym w dotychczasowej kolekcji płaszczy.

Dzisiaj postanowiłam zestawić coś w domu i zrobić coś przyjemnego na nadchodzącą wiosnę. Zrezygnowałam ze swetra na rzecz szarego szalika a podstawą były czarne ubrania. Charakterystyczne też były czarne dodatki które po prostu uwielbiam. Całość dopełnił ciekawy łańcuszek i klasyczny zegarek.

płaszcz TUTAJ   /   bluzka Bonprix   /   spodnie Romwe   /   szalik TUTAJ
torba TUTAJ   /   buty Franco Sarto   /   naszyjnik TUTAJ   /   zegarek Daniel Wellington



Golden Rose Matte Crayon odcień 15