Czym pachnie moja wiosna?

4 kwietnia 2016



Mam ulubione marki do których lubię powracać. Są również marki które lubię poznawać i zdecydowanie się nimi delektować. Tym razem powracam do marki Yves Rocher, którą poznałam wiele lat temu, i Wood Wick który poznaję dalej, bo zachwycił mnie zapachami, i specyficznie brzmiącym knotem.



kosmetyki Yves Rocher

Wiecie co lubię najbardziej? Fajne promocje.
Tym razem zaczęło się od tego, że moja mama kupiła mi w prezencie mały flakonik malinowej wody toaletowej. Od lat uwielbiam ten zapach i uważam go za jeden z tych lepszych, jeśli chodzi o cudowną, owocową woń. Muszę Wam powiedzieć, że czuję się niesamowicie uroczo gdy jestem otulona tym zapachem. Ów zakup tego cudeńka skłonił moją rodzicielkę do ponownego założenia karty w sklepie Yves Rocher, dzięki czemu i ja dostałam zaproszenie do założenia karty... A przy okazji pierwszego zakupu, dostałam pełnowymiarowy żel do mycia ciała. Tak stworzyłam swój mini zestaw, który po prostu uwielbiam. Malinowa seria od YR jest moją ulubioną nie tylko dzięki zapachowi, ale i dlatego, że wiążą się z nią najpiękniejsze wspomnienia :)




Co z tuszem Sexy Pulp? Dostałam go w prezencie do zakupów, i już po pierwszym użyciu oceniam go bardzo dobrze. Świetnie rozczesał mi rzęsy, długo się na nich trzymał, a same rzęsy wyglądały wyjątkowo naturalnie. Mam jeszcze dwa tusze (na szczęście już się kończą), więc ten zostawię sobie na później.



świeca iCANDLE

Zapewne wiecie, że uwielbiam świece, woski i wszystko, co sprawia, że otoczenie pachnie piękniej? Wiosną również lubię palić świece, ale zdecydowanie zwracam uwagę na to, by zapachy pasowały do aktualnie panującej pory roku. Tej wiosny postanowiłam przetestować kolejny zapach od WoodWick, i tym razem postawiłam na WW Hidden Garden z serii TRILOGY. Składa się on z 3 zapachów:
ruby sunset - rubinowy zachód słońca
sheer elegance - czysta elegancja
lilac and lily - bez i lilia
Te 3 zapachy doskonale się dopełniają. A że świeca ma taką nazwę, jestem w stanie bez problemu wyobrazić sobie ciemny, tajemniczy ogród o zachodzie słońca, skąpany eleganckim, kwiatowym zapachem... Ogród, do którego jeszcze docierają jaskrawe, pomarańczowe snopy światła dające znać, że zaraz dzień dobiegnie końca. Ogród w którym już w zasadzie panuje półmrok. Ogród w pełni wiosennego rozkwitu. Budzi to we mnie miłe skojarzenia i zachwyca mnie, pobudza wyobraźnię. Zapach jest ciut przyciężki, ale to nic złego. Właśnie tak pachnie ogród w środku wiosny, woń kwiatów atakuje wręcz ze wszystkich stron. Świeczkę zamówiłam na icandle.pl, gdzie jest cała masa tych świec. Polecam się rozejrzeć, może znajdziecie coś dla siebie.


Nie byłabym sobą, gdybym nie chciała spróbować również czegoś owocowego. Skoro uwielbiam malinę od Yves Rocher, to dlaczego nie miałabym chociaż polubić porzeczki od Wood Wick? Ten wosk czeka na swoją premierę, ale i bez topienia pachnie bardzo apetycznie.




Myślę, że zauważyliście również, że na pierwszym zdjęciu widnieje lakier od YR w malinowym kolorze. Nie napisałam nic o nim, bo nie mam o nim wyrobionego zdania. Pomalowałam nim jeden paznokieć na próbę (dzięki uprzejmości ekspedientki w sklepie) i tak mnie zachwycił, że nie mogłam się opanować by go nie kupić. Póki co, pierwsze malowanie jest jeszcze przede mną, więc efekty zobaczycie wkrótce....
A czym pachnie Wasza wiosna?

1 komentarz

  1. Miałam sexy pulp, ale nieee nie był dla mnie. Malin YR nie wąchałam, ale miałam ich pomadki i były supcio :D
    :*

    OdpowiedzUsuń

Miłe, ciepłe słowa a także szczera, kulturalna, i przede wszystkim - konstruktywna krytyka - wszystko jest dozwolone. To motywuje mnie najbardziej w blogowaniu!:)

Chamstwo i obraźliwe teksty lądują w koszu od razu.

Latest Instagrams

© Kreuję swoje życie • Lekka i przyjemna strona lifestyle'u młodej mamy. Design by Fearne.