Noworoczna aktualizacja włosowa i plany pielęgnacyjne

6 stycznia 2017


Jest nowy rok, jest zapuszczanie, jest CP i jest Jantar. A do tego pod sam koniec roku karmienie piersią miało swój finisz. Wszystkie witaminy i składniki mineralne zostają już w moim organizmie, do tego suplementuję się i dzisiaj zaczynam wcieranie Jantaru... Wiecie, co to oznacza? Akcję pobudzania przyrostu włosów! Dzisiejsza aktualizacja pojawiła się w zasadzie po trzech tygodniach od ostatniej aktualizacji i grudniowego mierzenia włosów (41 cm), a już zanotowałam przyrost do 42 cm. To bardzo mnie motywuje, zwłaszcza że od końcówki sierpnia zanotowałam przyrost 7 cm, co daje około 1,4 cm na miesiąc, a do włosy mierzyłam pod koniec sierpnia, w połowie grudnia i na początku stycznia tak więc... zasuwają, oj zasuwają! ;) Wyobrażacie sobie, co będzie, teraz gdy już nie karmię małej piersią? :D Sama się zastanawiam, no ale zobaczymy!


Aktualnie stwierdzam, że moje włosy wyglądają po prostu przeciętnie :D Nie są jakieś zjawiskowe, a końcówki wymagają podcięcia, którego za nic w świecie nie chcę popełnić (ile można podcinać na miłość boską). Końcówki mogą się wykruszać same, póki co nie przyłożę ręki do pocięcia bo chcę zobaczyć, jaki efekt przyniesie zaprzestanie pocinania. Może nie będzie tak źle?
Moje włosy ponadto wymagają pilnego olejowania i maseczek więc w planach mam kupno oleju lnianego i mojej ukochanej maski WAX. Dlaczego akurat olej lniany? Skoro len występuje u nas naturalnie (pomińmy ilość gatunków:D), a sam olej cudownie wpływa na organizm, to dlaczego ma nie wpłynąć zewnętrznie w tak cudowny sposób na włosy? Do tego kuracja Jantarem (chyba dokupię jeszcze jedną butelkę odżywki, bo jest w Biedronce za 8 zł) i CP - myślę, że to da pozytywne skutki.


Muszę Wam powiedzieć, że ich przeciętny wygląd jest jak dla mnie efektem niestosowania regularnej i skutecznej pielęgnacji. Przez ostatnie dwa lata coś tam łykałam, coś tam wcierałam, używałam różnych maseczek, ale koniec końców zapominałam o tym i kończyło się na myciu i stosowaniu odżywek zewnętrznych. Latem 2016 roku zaczęłam brać Vigantoletten i tak naprawdę jest to pierwsza wewnętrzna pielęgnacja, do której się naprawdę przyłożyłam. Wiecie, co jest pocieszające? Baby hair które pojawiły się jakiś czas temu i pojawiają się nadal :) Muszę Wam powiedzieć, że dam z siebie wszystko, żeby je zapuścić. To taka moja deklaracja przed Wami, więc traktuję ją bardzo poważnie, a margines błędów jaki dopuszczam, jest minimalny. Trzymajcie za mnie kciukasy! :D
Ściskam!

18 komentarzy

  1. Jantar jest genialny, gdy tylko stosuje się go w komplecie z odżywką i szamponem oraz gdy stosuje się go regularnie. :) A włosy masz bardzo ładne, tak trzymaj! :) Polecam jeszcze olejowanie włosów olejem kokosowym lub migdałowym, oraz maski, włosy wtedy szybko się regenerują nawet gdy sa lekkawo zniszczone :)

    zapraszam do siebie i dodaję do obserwowanych :) podoba mi się Twoja strona :)

    pozdrawiam. :) fashionlifebyann.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stosowałam Jantar kilka lat temu ale sam, nie używałam odżywki w sprayu i szamponu :) przyniósł mi mega efekty i jestem ciekawa, czy będzie skuteczny po tak długim czasie bez niego :) olejowałam kokosowym ale minimum raz na tydzień, inaczej włosy wariowały. jestem zaprawionąa w bojach włosomaniaczką, ale od dawna nie działałam aż tak :D
      buziaki!

      Usuń
  2. Ja nie jestem zachwycona wyglądem swoich włosów, ale udało mi się je zapuścić do długości poniżej łokcia :) zaczęłam stosować maski i odżywki nawilżające (mam bardzo suche włosy) oraz robić masaż skóry głowy i ciągle widzę nowe baby hair. Podcinam w sumie raz na pół roku czasem rzadziej :D Do końcówek używam olejków i widzę poprawę - nie rozdwajają się tak bardzo. Też zamierzam w tym roku bardziej skupić się na włosach.
    Pozdrawiam cieplutko i będę trzymała kciuki.

    PS Jakim aparatem robione są zdjęcia do postów? Są cudowne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie chciałabym je zapuścić do takiej długości :) kilka lat temu próbowałam ale nie chciały w ogóle urosnąć do talii więc zrezygnowałam i oddałam je dla fundacji. mam nadzieję, że teraz się uda :)
      zdjecia robię canonem 600d plus obiektyw 1.8 50mm :)
      dziękuję i serdecznie pozdrawiam :)

      Usuń
  3. są już na prawdę długie �� gratulacje! a końce według mnie wcale nie wyglądają źle, wytrzymają jeszcze kilka miesięcy bez podcinania:D u mnie olej lniany niestety nie sprawdził się zewnętrznie :( wewnętrznie działa super, szczególnie w duecie z siemieniem, ale z włosów zrobił szopę. nie zmarnował się, bo go wypiłam �� ale miałam związane z nim duże nadzieje. mam nadzieję, że u Ciebie się sprawdzi��♡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję!:D no nie zamierzam ich ścinać, bo poprzedni bój o długie włosy sporo stracił na ścinaniu :( ja też mam nadzieję, i już nie mogę się doczekać tego, co tam wyjdzie!:D nie obrażę się, jeśli na włosach nie wypali bo mogę go jeść z bagietką :D

      Usuń
  4. Jak na sam szampon i odżywkę włosy wyglądają świetnie :) Ja nie podcinam częściej niż co 3 miesiące bo inaczej nie widzę efektów. Trzymam kciuki za zapuszczanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! no ja kiedyś popełniałam ten błąd i podcinałam często... oby mnie nie korciło. pozdrawiam :D

      Usuń
  5. Ja się zapierałam że już nie zetnę a teraz myślę czy jednak tego nie zrobić :)
    Mam dylemat czy zapuszczać czy jeszcze raz ściąć :P
    Tez kupiłam ten zestaw i właśnie odżywkę kupiłam w Biedronce i zobaczę czy to na mnie zadziała :)
    Ja to znowu tych kosmetyków do włosów mam tysiące tylko problem mam takie że ciągle je zmieniam i nie używam systematycznie jednego danego kosmetyku:/
    Co do podcinania końcówek to zanim swoje włosy ścięłam wcześniej potrafiłam nie podcinać nawet przez trzy lata i myślę że przez to one coś tam rosły ale wyglądały na coraz rzadsze bo tak się kruszyły :(
    Jestem ciekawa jakiej długości będziesz miała za np. pół roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem Twój dylemat, ja po długim czasie jednak spróbuję :D co do kosmetyków, przynajmniej masz masę materiału do recenzji!:D
      też jestem tego ciekawa. póki co będę pompować w siebie suplementy (jak to brzmi :D) i działać ze wszystkim... :)

      Usuń
  6. Twoje włosy wyglądają naprawdę dobrze! :) O Jantarze sporo już słyszałam - chyba też powinnam go wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoje włosy mimo że krótkie to i tak robią na mnie ogromne wrażenie! Są śliczne i zdrowe :)
    Mnie bardzo ciekawi ta marka Jantar... tyle już o niej czytałam a jeszcze ani razu nie miałam w swoich rekach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ślicznie!:) koniecznie spróbuj podziałać z Jantarem, mi kiedyś pomógł :) co będzie teraz, zobaczy się :)

      Usuń
  8. A ja jestem zdania, że przepięknie wyglądasz w takiej długości i nic bym nie zmieniała :) Mam wrażenie, że dłuższe włosy mocno Cię przytłaczały :( We fryzurze takiej jak teraz jest Ci idealnie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;D Ale muszę spróbować jeszcze raz :D

      Usuń
  9. Włosy masz bardzo ładne, ale wyglądają na przesuszone. Rozjaśniałaś? Jeśli tak to spróbuj nawilżyć. Choćby żelem lnianym albo maską na bazie lnu (sylveco, O'herbal) lb aloesem/czymś z aloesem w składzie.

    OdpowiedzUsuń

Miłe, ciepłe słowa a także szczera, kulturalna, i przede wszystkim - konstruktywna krytyka - wszystko jest dozwolone. To motywuje mnie najbardziej w blogowaniu!:)

Chamstwo i obraźliwe teksty lądują w koszu od razu.

Latest Instagrams

© Kreuję swoje życie • Lekka i przyjemna strona lifestyle'u młodej mamy. Design by Fearne.