Wielki wyprzedażowy HAUL lata • H&M, Sephora, Mohito, Romwe, Holika Holika...

6 sierpnia 2017



Pierwszy tydzień sierpnia jest już na finiszu, a to oznacza, że w naszej polskiej rzeczywistości lato może uciec w przeciągu kilku tygodni ;) Dlatego uznałam, że można spokojnie podsumować moje polowanie na wyprzedażach i pokazać to, co wpadło mi w ręce. Szczerze Wam powiem, że nie spodziewałam się, że w ogóle z nich skorzystam, ale jak zaczęłam, to pomyślałam, że fajnie byłoby skorzystać, sprawić sobie przyjemność i przestać się ograniczać. Ja też jestem dla siebie ważna! 




kolczyki Parfois

Na pierwszy ogień idą dodatki i ubrania. 
Te kolczyki kupiłam sobie awaryjnie w Parfois, bo 
potrzebowałam czegoś na szybko przed jednym ze spotkań.
Zawsze chciałam mieć większe kolczyki, ale nie chciałam czegoś 
przesadnego. Te są idealne i na dodatek kosztowały kilka złotych!

_______________________________________




klapki Renee

Czarne klapki to mój akt desperacji! 
Przez kilka miesięcy bezskutecznie szukałam moich ukochanych klapek
ortopedycznych, które zaginęły w dość niewyjaśnionych okolicznościach.
Nie widzi mi się ciągłe chodzenie w balerinkach i tenisówkach, a potrzebowałam
czegoś ładnego i wygodnego. Te klapki są śliczne, ale niestety 
po pierwszym noszeniu zrobiło mi się od nich okropne odparzenie na zewnętrznej części stopy.
Mam nadzieję, że to jednorazowe i że będę mogła się nimi cieszyć
na 100% :)

_______________________________________




strój Romwe

Poprzedni, błękitny strój kąpielowy z falbanami tak mi się spodobał,
że postanowiłam zamówić różowy. Wierzcie mi, że te stroje kąpielowe naprawdę 
świetnie wyglądają na ciele, tym bardziej, że robią biodra osobie,
której biodra pozostają wiele do życzenia ;)

_______________________________________




biała tutaj   •   niebieska tutaj   •   kwiatowa tutaj

Wydaje się, że mam dużo ubrań.
Może się wydawać także, że nie brakuje mi ciuchów na każdą
porę roku. A tu klops, bo na całe lato miałam jedną sukienkę! To niezbyt
komfortowa sytuacja tym bardziej, że gdy jest gorąco, człowiek się poci
i nic ma nic na zmianę. A to uruchamia machinę bo częściej pierze i płaci
wyższe rachunki… Chyba lepiej mieć coś na zmianę niż ciągle prać, hmm? :)
Białą sukienkę mogliście zobaczyć w tym wpisie, natomiast niebieską w tym.
Kwiatowa czeka na swoją premierę :)
Wszystkie pochodzą z Romwe, czyli klasycznie mówiąc, od chińczyka :)) 
Przy okazji zapraszam do przeczytania mojego posta,
w którym napisałam Wam o tym, jak wybierać ubrania w chińskich 
sklepach. To poradnik dla laików, który może Wam rozjaśnić czarną magię,
jaką jest polowanie na swój rozmiar przez internet :)

_______________________________________




sweter H&M

Sweter z H&M to mój kolejny wyprzedażowy łup.
Zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia, więc musiał
być mój! Poza tym kosztował tyle ile sweter w lumpeksie na wagę,
gdzie niejednokrotnie znalezienie czegoś ładnego to 
loteria.

_______________________________________




kapelusz Mohito
czarne spodnie Bershka
szorty Cubus (lumpeks)

Ostatnie, ciuchowe wyprzedażowe łupy, czyli...

kapelusz • bo nie miałam wcześniej takiego, ba nie miałam ładnego kapelusza!
Mówienie o ochronie przed słońcem jest w tym wypadku zbędne, bo to oczywiste ;)

czarne gładkie spodnie • bo nie mam nic bez dziur. Dałam za nie super mało, bo 49 zł!

dżinsowe spodenki z lumpa • bo poprzednie mi się skurczyły i nie były zbyt wygodne.
Niestety lumpeksy w centrum Warszawy nie są tanie,
więc jak na lumpeks zapłaciłam dużo.

_______________________________________




Pora na urodową część wyprzedaży.

Pierwszym urodowym łupem jest książka
Charlotte Cho "Sekrety Urody Koreanek"
Ta książka to moja biblia urodowa, bowiem do tej pory nie trafiłam na coś, 
co może jej dorównywać. Książka bardzo rozjaśniła mi moje 
spojrzenie na kwestię pielęgnacji cery i dostarczyła nowej wiedzy. 
Chciałabym napisać recenzję, co o tym sądzicie? :)
Kosztowała 25 zł w Biedronce!

_______________________________________




Z rozświetlaczy miał być ten ze Sleeka, 
a ostatecznie skończyło się na serduszku od Make Up Revolution.
Jeśli mam być szczera, to chociaż przepięknie rozświetla buzię, to bardzo szybko
znika mi z buzi. Nie wiem co robię, może za często dotykam własnej twarzy?
Doradźcie coś :) Rozświetlacz kupiłam w Kontigo.


Ta mgiełka od Victoria's Secret była moim must have od ubiegłego roku, gdy po raz
pierwszy popsikałam się nią w salonie marki. Bardzo żałuję, 
że marka VS wycofała ten zapach, bo uważam, że jest jednym z najlepszych!
Mgiełkę kupiłam na iPerfumy.

_______________________________________




Lakier, tusz oraz kredka do powiek to moje łupy z Sephory
Niestety Sephora wynosi się z Marszałkowskiej (czyżby zaszkodziła 
konkurencja, jaką jest Douglas?), więc sklep wyprzedawał cały asortyment
z obniżką do -70%! Ceny były naprawdę rewelacyjne i choć
nie upolowałam mega taniego kremu CC, to jestem naprawdę 
zadowolona. Lakier kosztował około 4 zł, kredka 3,5 a tusz 15 zł.
Kredkę i tusz wzięłam głównie dlatego, że potrzebowałam miniaturek
na podróże. Wiem, że na 100% mi się przydadzą!

_______________________________________




Cień marki Mystik Warsaw zakupiłam z polecenia Harrego Jeffersona,
który był gościem specjalnym na live Kontigo. Ten cień od razu
wpadł mi w oko, a gdy Harry przyrównał go do Nars Orgazm to
stwierdziłam, że biorę bez zastanowienia ;) Cień przepięknie błyszczy się
w promieniach słońca - ma lekko złoty blask! Szkoda, że zdjęcie tego nie oddaje,
ale może następnym razem mi się uda :)

_______________________________________




żel aloesowy Holika Holika

Przyznać się, kto oglądał moją listę must have w pasku bocznym bloga? :D Właśnie tam był ten żel i powiem Wam, że będzie mega pozytywna recenzja, dlatego nie chcę więcej pisać w tym poście. Po prostu go uwielbiam, jest niesamowity!

_______________________________________




krem do rąk Tołpa

Odżywczy krem kokon do rąk od marki Tołpa, to produkt, który 
uratował moje dłonie w czasie upałów. Często zapominam wziąć ze sobą z domu
krem do rąk, jednak nigdy nie ma to złego skutku. Tym razem było inaczej
i w przeciągu kilkunastu minut z moich dłoni zrobił się wiór. Można się domyślić, 
że to dla mnie dość bolesna sprawa i szybko szukałam ratunku...
Ten krem ekspresowo podreperował mi dłonie, które momentalnie
zrobiły się nawilżone i przyjemne w dotyku. Na dodatek krem pachnie
słodkościami i jest miniaturką... Żyć nie umierać :)


mus do ciała Biolove

Ciasteczkowy mus do ciała poleciła mi kochana Revelkowe Love na live Kontigo.
Byłam naprawdę zaskoczona widząc, jak dużą wiedzę o tych kosmetykach
ma ta dziewczyna :) Musu jeszcze nie użyłam (choć pamiętam jego przyjemne
testowanie na dłoni), ale powiem Wam, że musi być rewelacyjny! 
Dlaczego? Bo produkty marki Biolove to kosmetyki naturalne, a dla mnie 
wszystko co naturalne, jest najlepsze :)

_______________________________________




sól do kąpieli Biolove

Moim ostatnim łupem jest sól do kąpieli o zapachu malinowym od Biolove.
Dawno nie używałam soli (oprócz tej z Rossmanna), wiec jestem ciekawa,
jak ta zadziała w kontakcie z moją skórą. Mam spore nadzieje, więc 
trzymajcie kciuki! :)

_______________________________________

5 OUTFITOWYCH, ROMANTYCZNYCH INSPIRACJI NA SIERPIEŃ. Znajdź coś dla siebie!

3 sierpnia 2017

Miało być podsumowanie spokojnego lipca, ale nic z tego nie wyszło. Plik z tekstem wyparował gdy zawiesił się nam komputer, chociaż zawsze Office wychwytuje mi niefortunnie usunięte teksty i dzięki awaryjnemu zapisowi mogę je odzyskać. Może tak miało być? Może ten tekst był tak bez sensu, że sam nie mógł ze sobą wytrzymać?;) Pewnie tak, ale trudno, nie rozpamiętujmy, zdarza się. Całe szczęście, że to nie był większy tekst, bo wtedy dopiero by było! Usunięcie jednego pomysłu spowodowało napływ innych, dlatego odezwała się artystyczna część mojej duszy i w pierwszej chwili pomyślałam o klasycznych, letnich moodboardach, które chciałam ostatnio zrobić. Jednak wydawało mi się, że to za mało, bo miałam smaka na coś modowego. To wszystko zmusiło mnie do stworzenia fajnych kolaży z uroczymi, kolorowymi kleksami w tle. Ach, nawet nie wiecie, jak bardzo chce mi się malować w tej chwili! Ale nie w Photoshopie, tylko farbami na płótnie. Kiedyś je sobie kupię i będzie to kolejna, uszczęśliwiająca mnie rzecz. Na ten moment zadowalam się Photoshopem, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma !


Kolaże, które przygotowałam dla Was, to 5 modowych inspiracji na sierpień. Po lewej są oczywiście zdjęcia piękności z Pinteresta w cudownych okolicznościach, a obok nich w przyjemnej, kolorystycznej oprawie, wyszukane w kilku sklepach ubrania. Przy doborze ubrań mocno kierowałam się stylizacjami postaci ze zdjęć, tak więc nie dziwcie się mocno inspirowanym kolażom. Taką miałam wizję i wyżywam się artystycznie. Ten wpis jest dla mnie prawdziwą przyjemnością!


sukienka H&M   •   torebka koszyk Roboty ręczne   •   koc H&M Home


Przeglądając zdjęcia na Pintereście, szukałam czegoś pięknego i uroczego. Sceneria na tym zdjęciu zrobiła na mnie piorunujące wrażenie, i nie ukrywam, że sama zrobiłabym piknik w tak cudownym miejscu. Pyszne jedzenie, kwiaty, zapach wieczornego powietrza... to coś, co wywołuje we mnie przyjemne dreszcze. Pomyślcie sobie jeszcze o nocy w takim miejscu i obserwacji gwiazd. To zdjęcie totalnie trafiło do mojego serducha. Modowo widać tu duuużo romantyzmu. To lubię.



strój kąpielowy TUTAJ


Wydaje mi się, że znając moje romantyczne usposobienie, raczej nie muszę mówić dlaczego wybrałam akurat to zdjęcie? Nie brak tu niczego - jest czysta woda, kolorowe niebo podczas zachodu słońca i kobieta o przepięknych kształtach. Marzę o tym, by samej cieszyć się z takiej scenerii :)



sukienka TUTAJ   •   koszula TUTAJ   •   spodnie Alieexpress   •   plecak H&M   •   buty Reebok


Prosty, miejski look to coś, co jest u mnie na co dzień. Ta dziewczyna to bodajże Kenza, i powiem Wam, że wygląda niesamowicie! Jest ubrana w moje ulubione kolory i wygląda bardzo delikatnie. Jej look przemawia do mnie w 100% - sama bym się tak ubrała!

top H&M   •   spódnica TUTAJ   •   sandałki Renee


Moja romantyczna dusza nie musiała szukać daleko i gdy zobaczyłam to zdjęcie, moje serce urosło 10 razy! Jest niczym wyobrażenie z romantycznej powieści, której bohaterką każda z nas chciała kiedyś być. Dziewczyna wygląda w swoim stroju cudownie i powiem prawdę, że jej zazdroszczę, a moja wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach, gdy patrzę na cudo, jakim jest ta fotografia! Mój wybór do tego zdjęcia to miejska inspiracja z plisowaną spódniczką, luźnym topem i różowymi sandałkami.



sweterek H&M   •   spodenki TUTAJ


Ostatnia propozycja jest inspirowana kolorami piasku. Wyobraźcie sobie, że siedzicie tak, jak ta dziewczyna na ganku białego domku przy plaży i patrzycie na morze. Bryza muska Waszą cerę, a paleta błękitów i bieli wypełnia pole Waszego widzenia. Zachwycacie się ciepłym porankiem i myślicie, co zrobicie tego dnia, biorąc pod uwagę orzeźwiającą, morską kąpiel. Wiecie, że ten dzień będzie piękny. Właśnie tak wyobrażam sobie ten idealny moment w lekkim sweterku i spodenkach. Mam nadzieję, że również to czujecie!

Letnia stylizacja z sukienką w paski

1 sierpnia 2017


Moje ostatnie dni były bardzo produktywne i spędzone w cudownej atmosferze na zewnątrz, za to od dzisiaj przymusowo chowam siebie i moje dziecko przed skwarem. Wszystko co robię dzieje się w cieniu (jak dziwnie to brzmi!), można wręcz rzec, że chowam się jak potwór żyjący w głębi jaskini. Wystarczyło nam wczorajsze pół godziny na słońcu, żeby odczuć skutki tej niesamowitej aury. Niesamowitej to dobrze powiedziane! 
Jednak czy jest sens marudzić? 
Z czystym sumieniem stwierdzam, że kocham lato i nie zamierzam narzekać ani mówić żadnego „ale”, bo pogoda w tym roku pozostawia wiele do życzenia. Zamierzam cieszyć się tą aurą z rozsądkiem i wygrzać się jak się da, pamiętając o dużej ilości płynów (myślę, że w naszym wypadku wystarczy średniej wielkości arbuz) i kremie z filtrem. 
Wiecie dlaczego? Zonk! Za miesiąc wrzesień!


sukienka TUTAJ
torebka bezmarkowa
buty Franco Sarto
biżu Daniel Wellington



Latest Instagrams

© Kreuję swoje życie • Lekka i przyjemna strona lifestyle'u młodej mamy. Design by Fearne.