Mikołajkowy prezent dla mnie, czyli łupy z Alie i NAKD + wishlista świąteczna

8 grudnia 2019


Mikołajki za nami... Mam nadzieję, że u Was było całkiem owocnie? Moja córa była zachwycona, ale nie ma się co dziwić jeśli Mikołaj pognał o 7 rano do sklepu po słodycze i mandarynki ;) U dzieciaków było słodko, ale i do mnie przyszły wyczekiwane rzeczy - część z NAKD, a część z Alie - na resztę rzeczy z Chin czekam, ale dobrze, że najlepsze przyszły w tak miłym czasie.




Na pierwszy ogień lecą różowe nowości, czyli... sweter i czapka! :) Muszę Wam powiedzieć, że byłam absolutnie zachwycona gdy tylko zobaczyłam je na stronie. Zimowa z pięknym splotem i OGROMNYM pomponem zrobiła na mnie ogromne wrażenie i stwierdziłam, że muszę ją mieć - co jak co, ale w żadnym sklepie nie widziałam dokładnie takiej czapki. Ta jest w różnych kolorach, więc może zamówię jeszcze jedną? ;) Jeśli chodzi o sweter, to pomimo składu gdzie dominuje akryl (!), jest niesamowicie ciepły... Jednak co jak co, ale najbardziej zachwyciła mnie ta gruba włóczka! 

Jeśli chciałybyście coś kupić na NAKD to koniecznie skorzystajcie z mojego kodu rabatowego, który da Wam 15% rabatu! 

Bierzcie kreujeswojezycie.15 i korzystajcie!

sweter tutaj
czapka tutaj






Słyszałyście o pędzlach JessUp? Czaiłam się na nie od dawna, ale czekałam na jakąś fajniejszą zniżkę... I dopiero gdy 11 listopada zeszły z ceny o ponad 20 zł, postanowiłam je zamówić. Jestem pod ogromnym wrażeniem jakości wykonania i tego, jak bardzo włosie jest mięciutkie! Myślę, że teraz makijaże będą jedną wielką przyjemnością!


Mało kto pokazuje bieliznę na blogu, ale ta jest niesamowicie piękna i uważam, że warto się z Wami podzielić wrażeniami. Moją bieliznę (zwłaszcza koronkową) od dawna zamawiam na Alie i uważam, że można znaleźć tam naprawdę wspaniałe rzeczy. Te dwa zestawy, które widzicie są absolutnie niesamowite - ciśnie mi się na usta wiele pozytywnych słów i mogłabym się rozpisywać, ale po co? Niżej macie link do sklepów, więc po prostu zajrzyjcie i przekonajcie się o tym same :)

biała bielizna tutaj
różowa bielizna tutaj





I teraz to co tygryski lubią najbardziej, czyli świąteczna wishlista... :)

Zaczynamy niezwykły czas! ✩ Co tam u nas i choinka w wazonie!

1 grudnia 2019


Za nami pierwszy dzień grudnia i grubo ponad trzy tygodnie do Gwiazdki. W końcu oficjalnie zaczyna się ten cudowny świąteczny czas, choć nie będę blefować, ale dla mnie ten czas trwa od połowy października, i naprawdę nie mogłam się doczekać aż będzie po Halloween, Święcie Zmarłych, 11 listopada i tym przerażającym Black Friday, żeby można było oficjalnie cieszyć się nadchodzącymi świętami! :D Brzmi zabawnie, ale nie, listopad wcale nie był takim zabawnym miesiącem. Mogłabym nawet stwierdzić, że to był dość chudy miesiąc co odzwierciedla moja mała utrata wagi :P Niby nic, ale w więcej było spłacania zaległości i zaciskania pasa niż czegokolwiek innego. Mimo to starałam się cieszyć nadchodzącymi dniami i cały czas myślałam pozytywnie nawet...


... gdy dopadła nas ospa wietrzna w parze z bostonką! Po jakże 3 tygodniach październikowego chorobowego combo z Julką w pakiecie, zdążyłam już przywyknąć do przyjemnej zawodowej rutyny i wiadomość od Damiana, że mała ma prawie 39 stopni gorączki zmroziła mnie jak zimny prysznic. Na nasze nieszczęście to był weekend, a wysypka specyficzna - byłam pewna, że to nie ospa, bo ospa wyłazi po 2-3 dniach, a wysypka była w formie czerwonych, rozlanych plamek. Na NPL lekarz stwierdził bostonkę i wysłał do pediatry. W niedzielę wyszła kolejna, zupełnie inna wysypka i już w poniedziałek było wiadomo, że to ospa. Zakaz wychodzenia to jedno, ale drugie - krostki wychodziły wszędzie PONAD TYDZIEŃ i jeszcze wczoraj smarowałam nowości gencjaną, a mała ciągle się drapała... Krostki pewnie jeszcze z tydzień będą się goić. Ale lepiej, że teraz przechodzi ospę nawet w pakiecie z innym wirusem, niż żeby to miało się pojawić w przyszłości.




Żeby Julce było lepiej (i mi też), postanowiłam przygotować pierwszą, świąteczną dekorację, czyli choinkę w wazonie - bukiet z różnych gałązek - świerku i sosny. Gałązki, które Damian przytargał kilka nocy temu, ozdobiłam starymi lampkami na drucie i mini bombkami. W tle widać też złotą gwiazdkę DIY, szyszki i małą czerwoną laleczkę. Ta dekoracja nastraja nas bardzo pozytywnie i nadaje w domu niesamowity klimat. A to nie wszystko, choć na prawdziwą choinkę jeszcze poczekamy... :)



Latest Instagrams

© Kreuję swoje życie • Lekka strona lifestyle'u młodej mamy. Design by FCD.