Witajcie dziewczyny!:) Dzisiaj mam dla Was porcję zdjęć z marcowych olejowań włosów :) Nie były one regularne, ale były one całonocne a zdjęcia są tylko cztery ponieważ jedno było za ciemne i się nie nadawało. Na zdjęciach widać efekty z dnia w którym myłam włoski po olejowaniu.

Zapraszam do oglądania!:)
 

Jest to drugie, całonocne olejowanie w marcu.
Zdjęcie to już widziałyście i praktycznie widać że prócz końcówek włosy są bardzo gładkie i nawilżone oraz błyszczące :)


Trzecie olejowanie.
Pominę to że w pokoju było bardzo jasno a jeszcze ta lampa błyskowa, aparat ustawiony na samowyzwalacz grzecznie siedział sobie w statywie... Ale wyszło tak ładnie że nie mogłam się opanować bo włoski miały wspaniały blask i były takie mięciutkie :D Ale widać że końcówki już mam zniszczone, wszak to trzeci miesiąc bez podcinania a podcinać będę jutro.


A to już
czwarte olejowanie.
Zdjęcie robiłam aparatem ustawionym na statywie. Włoski są już błyszczące i praktycznie bardzo podobał mi się efekt gładkiej fali, pomimo tego że musiałam czesać się sama a to uczesanie niezbyt mi się spodobało. Końcówki ujarzmione jedwabiem, włosy Jantarem spryskane. Licząc od przedziałka, moje naturale za ramiona mają około 35 cm. Zapuszczam je od niecałych dwóch lat...:)


A tu już wczorajsze
piąte całonocne olejowanie włosów.
Niestety trochę obciążyłam je u nasady odżywką i troszkę mi oklapły... Ale bardzo podobał mi się ten blask, achh..:) Nawet jeśli się elektryzowały :) Czuję że na długości też ich przybyło. Gdyby nie te fale, byłoby widać!;D


No i jutro skracam włosy. A dokładniej podcinam je o centymetr ponieważ mam już zniszczone końce. Od tygodnia myślę jak to zrobić i już nie mogę się doczekać! :)
Jutro także doczekacie się szczegółowego planu pielęgnacji moich włosów.

Na komentarze odpiszę wieczorem ponieważ dziś jest bardzo pracowity dzień :)
Buziaki dziewczyny!:)