Obecna włosowa pielęgnacja

25 sierpnia 2012

Notka jest obszerna i pisałam ją bardzo długo - mam nadzieję że docenicie to i przeczytacie bo nie robię tego tylko dla siebie a jednak chciałabym by ktoś przeczytał moje wypociny :)

Jak wiadomo, mam kićka na punkcie włosów, ale tak, jak każda włosomaniaczka :) Od dawna wiem, że włosy to największy atut kobiety, gdy odpowiednio o nie zadbamy, potrafią nas niesamowicie upiększyć. Zazwyczaj natura wie co dla nas dobre więc myślę że nie powinnyśmy farbować włosów i ich niszczyć, wystarczy że włożymy w ich piękno trochę wysiłku, a one odwdzięczą nam się ze zdwojoną siłą :) Chciałam Wam nie tylko pokazać moje włoski w chwili obecnej, ale i przedstawić Wam mój cały zestaw zarówno do pielęgnacji wewnętrznej, jak i zewnętrznej moich włosów. No więc zaczynamy!:)

Oto moje włoski w sierpniu - zdjęcie było robione wieczorem parę dni temu, dlatego jest z fleszem, ale widać że włoski nabrały kondycji i są w naprawdę dobrym stanie :)


ZESTAW PIELĘGNACYJNY

I. MYCIE.
Do mycia używam dwóch środków - szamponu Shauma ziołowego z SLS, o którym nie ma co się rozpisywać bo po pierwsze zna go mnóstwo osób, a po drugie używam go dla dokładnego oczyszczenia skóry głowy po tygodniu mycia balsamem BDFM. Nie boję się SLS bo nie wywołuje on u mnie reakcji alergicznej czy swędzenia, nie odstawiam go bo nie mam czemu.
Drugim środkiem jest balsam Baby Dream Fur Mama i zapewne wie o nim każda włosomaniaczka :) Balsam ten delikatniej myje skórę głowy, gdyż nie zawiera silnych denergentów w składzie, w tym SLS. Uwielbiam to że w BDFM znajdują się olejki które nie tylko pielęgnują skórę ale i włosy :) Dobrze myje, zmywa oleje, moim zdaniem cud, miód orzeszki! Oczywiście bez odżywki d/s się nie obejdzie ponieważ troszkę mi plącze włoski :) Oceniam go bardzo dobrze i mogę powiedzieć że zagości u mnie na stałe.
Ach, i jeszcze jedno... Cudownie pachnie!:)

II. ODŻYWIANIE CEBULEK czyli WCIERANIE.
Do tej pory nie miałam okazji, by Wam zaprezentować najlepszą wcierkę która służy zahamowaniu przetłuszczania się skóry głowy i przyspieszeniu porostu. Stosowałam ją już wiosną i przynosi niesamowite rezultaty!:) Nie tylko spowalnia przetłuszczanie ale i niesamowicie popycha włosy do wzrostu, a mój rezultat przy piciu skrzypopokrzywy i wcieraniu Seboradinu wynosił 4 cm w czasie półtora miesiąca!:)
Oczywiście są minusy - trochę wysuszyłam skórę głowy ponieważ Seboradin zawiera w składzie alkohol, ale to nic!:) Teraz wiem jak temu zaradzić więc nie będzie z tym żadnego problemu.
Lotionu używam tak - aplikuję go na skórę głowy i wcieram przez dwie minutki. Zapach jest intensywny lecz szybko się ulatnia - ja sama nic do niego nie mam i nawet mi się podoba :)
Butelka o pojemności 200 ml starcza mi spokojnie na 6 tygodni używania z tygodniową przerwą po 3 :)

III. OLEJOWANIE.
Do olejowania używam oleju słonecznikowego, Baby dream, Alterra Awokado & Granat, olejku rycynowego. Opowiem troszkę o każdym po kolei:)

Olej słonecznikowy SOLUCCI TOSCANO. Nie pytajcie się mnie czy jest tłoczony na zimno, czy na gorąco, myślę jednak że cena jest jakimś wyznacznikiem, bowiem zwykłe oleje słonecznikowe tłoczone na gorąco kosztują około 6 zł, a ten zakupiłam za 14 zł.
Mam przetłuszczającą się skórę głowy którą omijam gdy używam olejów i delikatne włosy. Sięgnęłam po niego w chwili gdy potrzebowałam innego oleju do włosów niż zazwyczaj a nie miałam nic innego, w miarę "zdrowego" pod ręką. Bałam się że włosy po nim zamienią się w jeden wielki shit, ale po zmyciu go BDFM, i naturalnym wysuszeniu zamarłam z wrażenia!:) To nie były włosy lecz lejąca się fala, były niesamowicie gładkie, mięciutkie i sypkie :) To oczywiście moja opinia, nie wiem jak by było u innych, lecz u mnie zwykły kuchenny olej sprawdził się naprawdę super!:)

Olejku Baby dream używam tylko i wyłącznie od 1/4 długości, ponieważ jeśli znajdzie się za blisko skalpu, powoduje u mnie przetłuszczanie. Ogólnie nie jest zły - włosy są po nim miękkie i miłe w dotyku ale u mnie szału nie robił i mam zamiar go zużyć do końca :) Ale jedno muszę przyznać - jest super wydajny, bo używam go nie tylko do olejowania włosów ale i do skóry - jest potem naprawdę nawilżona i miła, dzięki Baby dream nie potrzebuję kremów czy balsamów.

Zacznę od lewej - olejek rycynowy. Stosuję go do olejowania końcówek i zakoli - bardzo dobrze chroni końcówki i wraz ze wcierkami przyspieszył mi porost włosków na zakolach - już nie mam tam takiej łysinki :)
Po prawej - resztka olejku Alterra Awokado & granat. Obecnie nie ma go w Rossmannie ponieważ ta głupia, kosmetyczna sieciówka, ponoć wycofała go z polskich sklepów. Był super - włosy były po nim miękkie i błyszczące a na dodatek bardzo ładnie pachniał. Mówię o nim tak, ponieważ już szkoda mi go na olejowanie, tą resztkę stosuję do zabezpieczania końcówek zamiast jedwabiu.

IV. WZMACNIANIE, ZABEZPIECZANIE I MOCNE ODŻYWIANIE czyli ulubiona maska i odżywka.

Furorę u mnie robi maska do włosów WAX. Wcześniej używałam WAXu do ciemnych włosów ale zmieniłam na Camille, ponieważ chciałam je ciut rozjaśnić (ciut zamieniło się w bardzo;D). Oba WAXy, poza tym że jeden służy włosom ciemnym a drugi jasnym, nie różnią się od siebie wcale. Jeden i drugi bardzo mi przyspiesza porost, hamuje wypadanie i bardzo odżywia.
Chcecie zobaczyć efekt? Spójrzcie na pierwsze zdjęcie w tej notce - 1 lipca mama ścięła mi włosy do łopatek - rutynowe podcinanie końcówek. Zdjęcie sprzed paru dni obrazuje około półtorej miesięczny porost - z tym że dodatkowo wcierałam Jantar i pochłaniałam znaczące ilości białka. Nie muszę nic więcej mówić - WAX prawdopodobnie zagości u mnie na stałe :)

Tutaj natomiast widzicie moją ulubioną odżywkę d/s Isana z olejkiem z Babassu. Zakupiłam ją po pozytywnych opiniach na wizażu i dzięki Luthienn która naprawdę ją chwaliła :) Używam jej po każdym myciu włosów, od 1/4 długości lub od połowy. Niesamowicie je nawilża, ujarzmia każdy niesforny włosek, są po niej takie błyszczące i mięciutkie :) Najlepsza odżywka jaką miałam:D

A tutaj same skarby natury - przejdę do konkretów, nie powiem jajko, lecz żółtko i miód :) Robię z nich maseczkę która bardzo fajnie nawilża włosy i wzmacnia, błyszczą po niej jak szalone, są mięciutkie a końcówki wyglądają super i są bardzo zadbane :)

Przepis:
jedno żółtko
łyżeczka miodu
łyżka wody
łyżka dowolnej odżywki lub maski - ja dodaję WAX lub Isanę
dwie lub trzy łyżki mąki ziemniaczanej

Odżywka ta spokojnie wystarczy na długie włosy - jeśli będzie za gęsta, dodajcie odrobinkę wody. Po nałożeniu maski, zakładam na głowę zwykłą foliową siatkę na warzywa z hipermarketu, rozrywam uszko i wiążę dwie połówki uszka żeby nic mi nie wyciekło albo i nie wyschło :) Potem, tak owinięte włosy podgrzewam suszarką i trzymam na głowie około godziny, raz nawet spałam z tą maseczką na głowie :) Im dłużej tym lepiej, ale to też zależy od włosów. Czasem dodaję łyżeczkę soku z cytryny. Polecam!:)

V. UPIĘKSZANIE I NAWILŻANIE czyli PŁUKANKI.
Ja osobiście stosuję dwie płukanki do włosów - cytrynową oraz rumiankowo lipową :) Obydwie rozjaśniają i bardzo fajnie wpływają na głowę i skórę głowy, Oczywiście stosuję je parę razy w tygodniu i jestem bardzo zadowolona :)

Zacznę od cytrynowej - płukanka cytrynowa bardzo nabłyszcza i rozjaśnia mi włosy :) Ostatnimi czasy używam jej tylko przed myciem ponieważ chcę odświeżyć skórę głowy, zabić bakterie odpowiedzialne za przetłuszczanie no i rozjaśnić kosmyki:D
Sok z cytryny lub dwóch mieszam z połową szklanki ciepłej wody. Taką płukanką polewam włosy i skórę głowy, a potem wychodzę na około 20 minut na słońce. Czytałam, że to niby śmierć dla włosów, jak dla mnie to niezła bujda :) Ani trochę mi to ich nie wysuszyło. Osobiście nie polecam tego sposobu osobom z bardzo suchymi włosami ale jak ktoś chce poeksperymentować to czemu nie? Przecież to nie farba ani woda utleniona, heloł:P Poza tym sama cytryna to źródło zdrowia, więc czasem warto :)

A tu już widzicie lipę i rumianek które używam do płukanki nawilżająco rozjaśniającej :) Zarówno lipa jak i rumianek rozjaśniają mi włoski, a dzięki właściwościom śluzowym lipy włosy są nawilżone i miękkie, jak dla mnie idealne :)

VI. WSPOMAGANIE OD WEWNĄTRZ.

I tu nawet nie muszę więcej mówić - jak wiadomo chodzi o skrzypopokrzywę. Nie dość że ta mieszanka dwóch ziół przyspiesza porost, to i oczyszcza organizm z toksyn, zmniejsza się trądzik, przetłuszczanie skóry głowy i pomaga w wielu funkcjach - ja jednak przy piciu skrzypopokrzywy biorę witaminę B żeby nic nie zostało wypłukane :)

VII. WIĘKSZA DBAŁOŚĆ O KOŃCÓWKI.
Jako że przestałam chodzić do fryzjera, muszę szczególnie zadbać o sprzęt do podcinania końcówek. Kupiłam sobie nożyczki fryzjerskie i zamierzam nimi podcinać końcówki włosów mojej mamy, a ona moje, co do tej pory robiłyśmy zwykłymi, srebrnymi nożyczkami, które mają już chyba wieki. Pora na jeszcze większą dbałość:)

Moja włosowa pielęgnacja wydaje się bardzo obszerna i czasochłonna, ale wcale tak nie jest - potrzeba tylko cierpliwości aby osiągnąć wyczekiwane rezultaty :)
Na koniec zdjęcie włosów z dzisiejszego poranka bez żadnych przeróbek i ożywiania kolorów, w świetle dnia bez słońca które było za chmurami.
Pokazuję je Wam bo mam do Was pytanie - jaki ja mam kolor włosów?:P Masakra, nie umiem określić:D Pomocyyy!!:)

Jak Wam się podobała ta notka?:)

44 komentarze

  1. rzeczywiscie włosy masz sliczne :) ja nie moge myc wlosow tym balsamem dla mam, mam wlosy strasznie szorstkie, matowe.. :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wiem, jak określić Twój kolor - po prostu piękny!:* Zazdroszczę tak gładkich włosów, moje ciągle się puszą i już nie wiem, co z nimi robić;(

    OdpowiedzUsuń
  3. pewnie, niestety nie służy mi tak samo jak olejowanie :(

    OdpowiedzUsuń

  4. Post Genialny.!!:)
    Chyba muszę zacząć dbać o swoje włosy tak bardzo jak ty.!!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze, właśnie chciałam sprawdzić, ale nie wiem gdzie znaleźć dobre źródło, pomocy:* I nie wiem, co dalej;(

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bym powiedziała, że słoneczny blond. :)
    Fajny post, z przyjemnością przeczytałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. notka obszerna, ale warta przeczytania ;) na pewno skorzystam z przepisu na maskę z żółtkiem i miodem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. oj, chyba skuszę się na odżywkę z issany ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. do tej pory bylam zbyt leniwa, zeby az tak zadbac o wlosy, ale kiedy widze Twoje jestem bardziej zmobilizowana;)

    OdpowiedzUsuń
  10. super włosy! widać , ze są odżywione bo się pięknie błyszczą.
    Sama używam olejku rycynowego i odżywki Pilowax. Dla mnie jest rewelacyjna! mam obsesję na punkcie długich włosów, używam jej okresowo kiedy włosy są w gorszej kondycji i muszę przyznać , że szybciej wtedy rosną :) są tez gładkie, miękkie i błyszczące. Myślę, że wykorzystam przepis z żółtkiem :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super notka! Dziękuję, że wspomniałaś o mnie, i cieszę się, że Isana Ci podpasowała :) Z rzeczy podobnych do Ciebie, to stosuję zbliżoną domową maskę (tylko bez mąki), Isanę, olejek rycynowy, ale muszę zastosować zwykły kuchenny :D No i czaję się na balsam BD :)

    OdpowiedzUsuń
  12. fajny post, bardzo przydatny :) mam pytanie - jak wypośrodkować tytuł posta? / http://murphose.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. wow, prawdziwa włosomaniaczka;)
    Super notka, mega przydatna!;)
    a włoski coraz piękniejsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. ejj, a używasz szamponów razem czy na zmianę? ;>
    bo moje włosy się mega szybko przyzwyczajają, a właściwie skóra głowy i muszę często zmieniać, może roziwązaniem jest zamienne stosowanie ;d

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetnie to opisałaś, masz naprawdę fajne włosy :) Pięknie się błyszczą!

    OdpowiedzUsuń
  16. po tym co przeczytałam i zobaczyłam zachęciłaś mnie do dbałości o własne włosy! twoje wyglądają cudownie <3 zazdroszczę!

    zapraszam cię do mojego konkursu z mr. bloob :D 10 zegarków czeka na swoich właścicieli!

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo podobają mi się Twoje włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. masz CIEMNY BLOND napewno :)Piękne włosy, naprawde doprowadziłaś je do super stanu !

    OdpowiedzUsuń
  19. to fakt, osoby które nie chodzą na co dzień na wysokim obcasie mają później bardzo ciężko z odnalezieniem się na tego typu szpilkach, nie mniej jednak, jestem zdanie że trochę ćwiczeń, testowania chodu w domu i do przodu, choć nie ukrywam że na co dzień w takich szpilkach nie chodzę, zazwyczaj stawiam na wygodę ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. wow!przydatny post :D w sam raz coś dla mojej Mamy :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Znam żółtko, cytrynę, waxa i olej rycynowy...sama muszę znów zrobić kuracje moim włosom biednym ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Wpis baaardzo przydatny, według mnie Twój kolor to miodowy blond :)

    OdpowiedzUsuń
  23. widzę, że starannie odżywiasz swoje włosy ;) tak trzymaj!

    OdpowiedzUsuń
  24. Martusia masz cudne włosy! ;) Dzięki za tą notatkę ! Takiej porady wszędzie szukałam! Muszę i ja zacząć dbać o swoje włosy bo niestety lato je troche zniszczyło ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej ;D a ktoś Ty?;D wyczuwam znajomy ton hehehe ;D

      Usuń
  25. włosy, włosy, włosy! Kocham Twoje włosy!
    ale jestem za leniwa by sama tak o nie dbać xD

    OdpowiedzUsuń
  26. zostałaś otagowana u mnie na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. moim zdaniem masz ciemny blond :) myślę, że wykorzystam przepis na tą maseczkę z miodem i żółtkiem, bo trochę zaniedbałam ostatnio moje włosy...

    OdpowiedzUsuń
  28. Masz śliczne włosy mam pytanko jaki masz sposób na przetłuszczające się włosy ??
    z góry dziękuje i POZDRAWIAM <3

    OdpowiedzUsuń
  29. ciekawy post ;)
    trafiłam tu przypadkiem ale obserwuje i będę tu zaglądać..:D

    OdpowiedzUsuń
  30. Śliczne włosy, fajny miodowy blond :)

    co do paznokci, to polecam tą odżywke diamentowa Eveline, szybciej po niej rosna :)

    OdpowiedzUsuń
  31. wow ;O twoje włosy są w naprawdę bardzo dobrej kondycji ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Gdzie tam zakupoholizm! To najpotrzebniejsze rzeczy! ;-) A co do różu, to kosztował 11,99 ;-)

    OdpowiedzUsuń
  33. też stosuję olejek rycynowy na końcówki włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  34. blog mówi: 'dziękuję' ;* :D

    Kochana a ten olejek mamusiowy to normalnie sobie na włosy nakładasz? Ma konsystencje jak olejki z alterry? Bo olejków u mnie w rossmanie nie było ostatnio. :( I muszę coś innego na kłaku kupić. :(

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja jestem pełna podziwu dla Ciebie, ze chce ci sie i ze masz pieniadze na tak wielka pielegnacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Hmm moze i racja :DD zwlaszcza, ze mohe wlosy potrzebuja nieco odnowy :p

    OdpowiedzUsuń
  37. zamierzam skorzystać z kilku form pielęgnacji włosów o których piszesz, jeszcze polecę przyjaciółce! świetny, obszerny post a ja mam meega zniszczone włosy :<

    OdpowiedzUsuń
  38. Masz średni blond, na pewno nie ciemny:D

    OdpowiedzUsuń
  39. super notka - uwielbiam takie!

    OdpowiedzUsuń
  40. Twoj kolor to zdecydowanie miodowy blond :D
    Świetna notka, ja dzisiaj z rana dodalam rowniez o mojej pielegnacji wlosow i efekt po 2 miesiacach wiec zapraszam do siebie :)
    Seboradin uzywalam i muszę powrocic, ale poki co robie małą przerwe bo zauwazylam ze ona trosze osusza. Dzięki Twojej notce na pewno wyproboje odzywki ISANA.

    Dodaję do obserwowanych! :*

    OdpowiedzUsuń

Miłe, ciepłe słowa a także szczera, kulturalna, i przede wszystkim - konstruktywna krytyka - wszystko jest dozwolone. To motywuje mnie najbardziej w blogowaniu!:)

Chamstwo i obraźliwe teksty lądują w koszu od razu.

Latest Instagrams

© Kreuję swoje życie • Lekka i przyjemna strona lifestyle'u młodej mamy. Design by Fearne.