Hej kochane!:D Dzisiaj przyszedł czas bym Wam wreszcie pokazała ostatnią serię zdjęć z wyjazdu :) Są to zdjęcia które kojarzą mi się najmilej (są także trzy które już widziałyście ale musiałam je po prostu wstawić, cudowne, ach:)) i mam z nimi najpiękniejsze wspomnienia, czuję do tego taki sentyment że aż łezka mi się w oku kręci :) Było cudownie - nie tylko dzięki słońcu, czy morskim falom, ale też dzięki mojemu ukochanemu z którym byłam niemalże bez przerwy, a do tych chwil tęsknię naprawdę bardzo, bardzo, bardzo!:) Takie są chwile gdy otwieramy się przed kimś i pokazujemy swoje prawdziwe ja, znajdujemy zrozumienie i czujemy, jak bardzo potrzebujemy tej drugiej osoby:)
Powiadam Wam - było zajebiście :):D To chyba najlepszy wyjazd do tej pory, no po prostu totalnie pozytywna, zakręcona masakra i to nawet przy 20 stopniach  przy których codziennie można się zarąbiście bawić!;D

 Widok na zatokę z przystani na molo - najpiękniejszy widok!!:)

Nasz ulubiony obiad w ulubionym nadmorskim barze- CAFE MARINEROS :)

TULIIIMY :)


Nie jedliśmy wcale ryb - jedna porcja to były trzy takie obiady na spółę!:):D













































I LOVE SOPOT