Trochę o miłości do kuchni.

25 lutego 2014


Kto czyta mojego bloga od dawna, wie, że bardzo interesuję się gotowaniem. Gotowanie jest moją pasją z którą chciałabym wiązać przyszłość. Od dziecka uwielbiam przebywać w kuchni – robienie pysznych i pięknie wyglądających potraw sprawia mi niesamowitą przyjemność! Lubię się babrać w mące i czekoladzie, lubię rwać sałatę i wyrabiać ciasto na pizzę. Kocham łączyć różne składniki ze sobą i sprawiać, by smaki połączone razem tworzyły niesamowitą całość która jest rozkoszą dla podniebienia.



Będąc dzieckiem, dużo czasu spędzałam w kuchni – często obserwowałam jak mama gotuje i piecze, bardzo chciałam jej pomagać, a z czasem zaczęłam w połowie przejmować ten obowiązek upiększając każdą potrawę z osobna. Czas w którym rodzice urządzali grille na które przychodzili sąsiedzi i rodzina, był dla mnie czymś wspaniałym bo mogłam oddawać się w całości temu, co lubię.
Potem przyszły problemy wieku nastoletniego i gotowanie zeszło na dalszy plan. Los musiał mi dać porządnego kopa w tyłek żebym się ogarnęła, wydoroślała i żebym zdała sobie sprawę z tego, co jest ważne. Po wielu perypetiach poszłam do szkoły gastronomicznej dzięki której miałam okazję uczyć się tego co mnie interesuje i pracować w zawodzie pod okiem najlepszych. W między czasie poznałam moją bratnią duszę z którą zaczęłam dzielić swoją pasję. I choć czasami się ze sobą nie zgadzaliśmy, to potrafiliśmy działać wspólnie. A potem skończyłam szkołę z tytułem Technika Żywienia i Gospodarstwa Domowego, i urodziłam maleństwo :)


Po narodzinach Julki gotowanie odstawiłam na bok. Teraz powracam do kuchni ze świeżym spojrzeniem na sprawę i nowymi pomysłami, którymi dzielę się z moim ukochanym. Zdarza nam się siedzieć z książkami i prasą kulinarną na kolanach – w takich chwilach poszukujemy inspiracji i komponujemy  w głowie nowe dania wyobrażając sobie to, jak będą smakować i jak każdy składnik z osobna wpłynie na całą potrawę.
Jednak na co dzień gotujemy inaczej – stawiamy na to by posiłek był pożywny, ponieważ karmię piersią i mleko musi być bardzo wartościowe. Wygląd potrawy nie ma wtedy znaczenia, a na eksperymentowanie czas przychodzi wieczorem.


Bardzo chciałabym kiedyś założyć własną działalność związaną z gastronomią. W lokalu który bym prowadziła, podawane byłyby smaczne dania cieszące oko, dopieszczone w każdym detalu. Chciałabym by było to coś wyjątkowego co przyciągnie ludzi i zatrzyma ich przy sobie, jednak obecnie jest to raczej bardzo ciężkie – restauracje wyrastają jak grzyby po deszczu i ciężko jest się wybić. Dlatego na tą chwilę postanowiłam swój dokładny plan i wyobrażenia zatrzymać tylko dla siebie – w tej chwili zamierzam nadal pielęgnować swoją pasję i rozwijać ją, a potem przyjdzie czas na coś więcej.


Damiana gotowaniem zainteresowała mama. Tak samo jak mnie, tylko troszkę później… Ale to nie ma znaczenia! Jest zawodowym kucharzem i powiem Wam szczerze, że umie więcej ode mnie! Ma głowę pełną pomysłów i uwielbia gotować. Tak jak ja, potrafi stworzyć coś z niczego. Razem umiemy sprawić by zwykła potrawa nabrała niesamowitego charakteru – wystarczy mały detal – inne naczynie, dodatkowy składnik, cokolwiek!
Razem możemy wszystko!

Jestem wdzięczna losowi za wyjęty rok z mojego nastoletniego życia. Gdyby nie popełnione błędy i nauka jaką z nich wtedy wyciągnęłam, nie prowadziłabym obecnego życia, nie miałabym tego, co teraz mam. Gdyby nie to, to nie wiem czy ja i mój ukochany byśmy się w ogóle spotkali.
Dzięki zawiłościom losu dwie dusze pasjonujące się gotowaniem wpadły na siebie przypadkiem i obdarzyły uczuciem. Dzięki temu uczuciu mogą razem pielęgnować swoją pasję którą jest kuchnia, i rozwijać ją jeszcze bardziej.


37 komentarzy

  1. Moją pasją jest jedzenie! xD
    Gotowanie już troszkę mniej, ale jak mnie najdzie wena to czemu nie, też mogę "postać przy garach" ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie życzę Ci, by spełniły się wszystkie Twoje plany i marzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. rozczuliłam się czytając i oglądając, może i u siebie zrobię tego typu wpis? :)) piękne zdjęcia Martuś! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Bo co dwie głowy to nie jedna :D
    zazdroszczę faceta kucharza i w ogóle jeśli otworzysz kiedyś swoją knajpkę ze swoimi potrawami to już masz pierwszego klienta :D mimo jakiś 300 km :D

    Pozdrawiam
    patt_key :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam robione przez Ciebie zdjęcia jedzonka i te kilka filmików z przepisami, które nakręciłaś. Po tym od razu widać, że gotowanie jest dla Ciebie przyjemnością. Oby twoja pasja cały czas się rozwijała, a marzenia z nią związane jak najszybciej spełniły:) Wszystkiego dobrego dla Was:) A Damian pracuje obecnie w gastronomii?

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczyny dziękuję za miłe słowa:):):):*

    Pewnie że tak, cały czas pracuje w gastronomii:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, że po przerwie spowodowanej narodzinami Julki- wracasz powoli do gotowania. Myślę, że malutka równiez będzie zachwycona, kiedy juz pewnie w najbliższej przyszłości- będzie mogła to robić z mamą i tatą :))
    A nas będzie kusić tymi swoimi przepięknymi zdjęciami!!!
    Buźka Martuś!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Od dłuższego czasu czekam na przepisy na Twoim blogu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pozazdrościć takich umiejętności i pasji :) Ja kompletnie nie radzę sobie w kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne zdjęcia. :))
    Niech się spełnią Twoje marzenia o własnej działalności, bardzo Ci tego życzę!

    OdpowiedzUsuń
  11. Oprócz tego, że zdjęcia są piękne chciałam Ci powiedzieć, że trzymam mocno za Ciebie kciuki abyś otworzyła wymarzony lokal z gastronomią! :) Chętnie kiedyś wybiorę się do Ciebie :)) :*

    OdpowiedzUsuń
  12. cudne zdjecia, podoba mi sie ta zmiana :)
    trzymam kciuki za realizację marzeń! wspaniale, że połączyła Was pasja :)
    (zazdroszczę faceta, który robi sernik:P)

    OdpowiedzUsuń
  13. rowniez od malego siedzialam w kuchni, moi rodzice byli kucharzami i prowadzili restauracje wiec od dawna mam stycznosc z patelnia i garnkami:)
    buziak
    ankagrzanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. ale to wszystko ładnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  15. jakie wspaniałości i piekne zdjęcia. ja tez uwielbiam gotowanie, zwłaszcza dla bliskich, ale niestety nie potrafie tak pieknie tego przedstawić na fotach:)

    OdpowiedzUsuń
  16. I z miłości do gotowania powstała Julka, na pewno bd dumna ze ma rodzicow kucharzy

    OdpowiedzUsuń
  17. A co do za pyszny deser czekoladowy? :)
    Zazdroszczę, ja dopiero staram się uczyć gotować, ale raczej umiem tylko te podstawowe potrawy, bałabym się próbować stworzyć coś sama, bo znając moje szczęście nie udałoby mi się to. ;)
    Mam nadzieję, że w przyszłości zostaniesz kucharką swojej restauracji do której z pewnością będę chciała wpaść ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeśli chodzi o gotowanie to nawet to lubię (zwłaszcza jak wszystkim smakuje). Natomiast pieczenia nie znoszę i jestem mistrzynią zakalców.

    OdpowiedzUsuń
  19. Julka jest oczywiście priorytetem, ale gotowanie jako pasja na pewno w jakiś sposób dalej CIę "trzyma" :D kobieta która lubi przebywać w kuchni, a nie robi to z przymusu, to prawdziwy skarb dla mężczyzny hihi :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Twoje zdjęcia wyglądają cudownie, a fotografowane jedzenie zachęca do jego spróbowania :)

    http://karolinag95.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. ale wszystko wygląda apetycznie! Mam nadzieję, że uda Ci sie zrealizować w 100% w dziedzinie kulinarnej! Swoją drogą zastanawiam się jak to będzie za kilka lat czy będziecie z Damianem konkurować, które gotuje w danym dniu ;d

    OdpowiedzUsuń
  22. zdjęcia są świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ooo widzisz nawet kochana nie wiedzialam,ze skonczylas taki kierunek :P.Nie ma chyba nic lepszego niz pracowac z pasji :).Pysznosci pokazujesz <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Widać, że na prawdę kochasz gotowanie, a to bardzo ważne :))

    OdpowiedzUsuń
  25. Już Ci pisałam na FB, że zdjęcia są genialne. To cudownie, że robisz to co lubisz, życzę Ci, abyś spełniła swoje marzenie i otworzyła coś swojego związanego z gastronomią! ♥
    Lubiłam Twoje wpisy z przepisami, może podzielisz się z nami jakimś pomysłem, na szybki i zdrowy posiłek? :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Sama się kiedyś zastanawiałam, czemu lubię gotować- chyba bardzo podoba mi się również ta otoczka, czyli śliczne miseczki, talerzyki, foremki do ciastek... Sama rzadko coś piekę, a gotuję dość proste potrawy, ale dopiero się uczę i mam nadzieję dojść do jakiejś wprawy w końcu :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Robisz piękne zdjęcia :) Śliczne akcesoria kuchenne <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Twój chłopak pracuje może w KFC albo MacDonalds w Zlotych Tarasach?

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie, pracuje w nowej restauracji na Ochocie.

    OdpowiedzUsuń
  30. tylko pozazdrościć takich smakołyków! ja niestety nie mam talentu do gotowania.. chyba, że wody :D hahaha :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo przyjemnie się Ciebie czyta :) Pamiętam jak kiedyś tu zaglądałam, ale teraz widzę, że wszystko jest dopracowane w każdym calu :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękne zdjecia :) Też czuje sie w kuchni jak w niebie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam nadzieję, że kiedyś wejdę do restauracji Marty Syczewskiej:):*

    OdpowiedzUsuń

Miłe, ciepłe słowa a także szczera, kulturalna, i przede wszystkim - konstruktywna krytyka - wszystko jest dozwolone. To motywuje mnie najbardziej w blogowaniu!:)

Chamstwo i obraźliwe teksty lądują w koszu od razu.

Latest Instagrams

© Kreuję swoje życie • Lekka i przyjemna strona lifestyle'u młodej mamy. Design by Fearne.