Byłeczki z lawendą 

Dzisiaj mam dla Was propozycję pysznego deseru lub dodatku do śniadania w gronie rodziny. Kojarzycie Chelsea buns? Te przepyszne bułeczki skradły moje serce dawno temu, bowiem próbowałam ich po raz pierwszy podczas pracy w hotelu. Były wyśmienite! Niedawno natknęłam się na chelseabunsowy przepis w książce kucharskiej a że był nieco nudny, to postanowiłam go trochę urozmaicić i zmodyfikować po swojemu. Te cudowne bułeczki są bardzo łatwe do zrobienia, nie wymagają wiele wysiłku a standardowe połączenie czekolady i kokosa sprawdza się doskonale! Polecam Wam moje czekoladowo kokosowe rollsy ze świeżymi kwiatami lawendy. Palce lizać!
Mała uwaga - kwiaty lawendy mają tutaj charakter aromatycznej posypki która oddaje swój smak podczas przeżuwania każdego kęsa. Na razie podchodzę do lawendy dość nieśmiało, bo ostatnim razem jadłam ją w sałatce do której dodałam mieszankę prowansalską, i jakby nie patrzeć, był to mój jedyny raz, zresztą niewyczuwalny a co za tym idzie, totalnie zapomniany!

 

CIASTO
• 520g mąki pszennej + 2 łyżki do podsypania ciasta przy wałkowaniu i wyrabianiu
• 2 jajka (jedno do ciasta, drugie do posmarowania bułeczek przed upieczeniem)
• 200ml mleka
• 70g masła lub margaryny
• 2 łyżki miodu
• 120g cukru
• łyżeczka przyprawy do piernika
• 8-10g świeżych drożdży
• szczypta soli

DODATKI
• duża łyżka masła lub margaryny
• przyprawa do piernika lub cynamon wedle upodobań
• tabliczka mlecznej czekolady
• dowolna ilość świeżego kokosa lub wiórków kokosowych
• kwiaty lawendy
• odrobina wody
• 3 - 4 łyżki cukru na glazurę

 

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA

Tabliczkę czekolady łamiemy w opakowaniu, mrozimy. Jeśli macie miąższ świeżego kokosa to opróżnijcie z niego łupinę, pokruszcie go w mikserze, zamroźcie. To samo zróbcie z zamrożoną czekoladą i włóżcie ją ponownie do zamrażarki.

Ciasto.
Drożdże rozpuszczamy w mleku. Mąkę mieszamy z cukrem, szczyptą soli i przyprawą do piernika, masło rozpuszczamy w rondelku na małym ogniu i dodajemy do mąki. Dodajemy również drożdże rozpuszczone w mleku i jajko. Składniki mieszamy i wyrabiamy ciasto. Gotowe ciasto pozostawiamy do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na około dwie godziny. Gdy ciasto wyrośnie, rozwałkowujemy je na kształt prostokąta o grubości około pół centymetra. W rondelku rozpuszczamy łyżkę masła i rozpuszczonym tłuszczem smarujemy ciasto. Następnie posypujemy je składnikami, zwijamy w roladę i pokroić kroimy je na plastry o grubości około 1 cm.

 

Blachę wykładamy papierem do pieczenia i kładziemy na niej rollsy w odległości około 1 cm od siebie. Zostawiamy na około pół godziny do wyrośnięcia, a następnie smarujemy roztrzepanym jajkiem. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 20 minut.

 

Podczas wypiekania rollsów przygotowujemy glazurę – na małym ogniu w rondelku z małą ilością wody roztapiamy cukier. Polewamy upieczone rollsy.
Gdy glazura przestygnie na bułeczkach a one same nieco nią nasiąkną, posypujemy je kwiatami lawendy, podajemy ze świeżymi owocami sezonowymi zajadamy!
Ze wszystkich składników przygotowałam 28 bułeczek.