Co sprawia, że czuję się szczęśliwym człowiekiem?

30 lipca 2014


Dopóki nie zaszłam w ciążę, moją głowę zaprzątało milion różnych, nieistotnych myśli. Przejmowałam się wszystkim i wszystkimi. Gdy pojawiło się dziecko, moje życie wywróciło się do góry nogami i całkowicie przewartościowałam swój świat. I chociaż od małego potrafiłam cieszyć się z drobiazgów, to teraz zdecydowanie bardziej doceniam to co mam obok, i to co się dzieje wokół mnie. Radość z małych rzeczy znieczula mój umysł gdy mam gorsze dni i rozjaśnia każdy, następny dzień. Cieszę się ze wszystkiego co jest mi dane a gdy przychodzi gorszy czas to chociaż się martwię, żyję z wielką nadzieją na lepsze jutro i optymistycznie patrzę w przyszłość. Chcecie wiedzieć, co mi daje szczęście?

Przyjęcie urodzinowe Julki.

27 lipca 2014

Niczego nie mogłam się tak bardzo doczekać, jak pierwszych urodzin naszej Juleczki! Oczyma wyobraźni widziałam jak wszystko urządzę, co upieczemy, jak będzie smakowało to co będzie na naszym stole. Oczyma wyobraźni widziałam także przyszłość w której Julka uśmiecha się oglądając te zdjęcia!:) Razem z ukochanym postanowiliśmy, że postaramy się razem o to by ten dzień był wyjątkowy i by wszyscy zapamiętali go jak najlepiej. Świetny nastrój zapewniło nam nie tylko smaczne jedzenie ale i dobra, rodzinna atmosfera. Dobrze było posiedzieć i pogadać, popatrzeć na to jak nasz maluszek się bawi :) Było miło, kolorowo i smacznie!

DUNGAREES

11 lipca 2014

Muszę Wam powiedzieć, że razem z moim ukochanym mieliśmy ostatnio sposobność odwiedzić jego rodzinę na wsi! Byłam tam już dwa razy ale nie znałam tam nikogo i czułam się bardzo niepewnie - poza tym podczas odwiedzin w stanie błogosławionym w moim umysłem rządziły hormony i byłam przez to bardzo rozstrojona emocjonalnie, a co za tym idzie każda inność malowała mi się przed oczyma w czarnych barwach. Teraz jestem całkiem spokojna i patrzę na to zupełnie inaczej! Dostrzegłam ten spokój i ciszę ale dojście do tego zajęło mi dobry tydzień który i tak był pełen przemyśleń. A wczoraj byłam w Warszawie... I wiecie co?
Teraz gdy porównuję sobie wieś i miasto, zdecydowanie lepiej się czuję myśląc o wsi. Oczywiście miasto jest piękne, ma swój klimat... Do tego wszędzie jest blisko a środki komunikacji miejskiej są pod nosem. Ale w wielkim mieście brak tej szczególnej życzliwości... Na dodatek każdy każdemu wchodzi w drogę a wszędzie jest brudno, szaro i co najdziwniejsze... śmierdzi! Naprawdę dziwię się sobie, że podczas kilkugodzinnego spaceru po centrum Warszawy zauważyłam to wszystko, czego nie zauważałam przez te kilka lat mieszkając tam.
 
Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować miejską stylizację w której główną rolę grają ogrodniczki. Mam je już jakiś czas i podchodziłam do nich kilka razy - są na maksa uniwersalne i pasują do wszystkiego! Ale najlepiej czuję się w nich mając na sobie seksowny top albo koszulę w kratę. Tym razem wybrałam wersję z delikatnym, bieliźnianym topem i trampkami slip on które dorwałam w realu za.. 30zł!

trencz @ / top Marks&Spencer / ogrodniczki 6ks (tutaj) / torebka H&M / tenisówki bezmarkowe

Latest Instagrams

© Kreuję swoje życie • Lekka i przyjemna strona lifestyle'u młodej mamy. Design by Fearne.