Ogrodniczki, ogrodniczki, ogrodniczki... Ile można?;) Jak widać, obsesja na punkcie ogrodniczek ma się dobrze. Obiecuję jednak swojej szafie, że to już koniec, w końcu 3 pary ogrodniczek spokojnie mi wystarczą - no przynajmniej czarnych już nie potrzebuję ;)
Naprawdę bardzo lubię ten ciuch, jest uniwersalny i wygodny do obrzydzenia :)) Na spacer po Helskiej marinie wybrałam biały egzemplarz który jak najbardziej pasuje do nadmorskich klimatów. Do tego szary t-shirt, i klapki ortopedyczne które uwielbiam! Prosto i wygodnie - totalnie w moim stylu!


t-shirt FrontRow   /   ogrodniczki   TUTAJ   /   klapki bezmarkowe   /   torebka Tom&Eva   /   zegarek DW   /   okulary Pepco