Nie wiem jak Wy, ale ja wkręciłam się w klimaty świąteczne na maxa. Oczywiście strasznie szkoda, że nie ma śniegu, ale da się bez tego przeżyć, choć... Pamiętam kilka mroźnych, bardzo śnieżnych zim i bardzo bym chciała, żeby Wigilia i Boże Narodzenie minęły pod znakiem wszechobecnej, mroźnej bieli.
Pamiętacie święta Bożego Narodzenia w 2010 roku?:) To było coś! Nie dość, że tamten grudzień zapisał się w historii jako jeden z tych najzimniejszych, a święta były po prostu bajkowe (nawet te w mieście!), to zyskałam wtedy miłość. Mroźne święta darzę więc dużym sentymentem i może zdarzy się ten wspaniały cud dzięki któremu ten czas minie wspaniale :) Deszczu, precz!!!

Jeśli chodzi o wpis, dzisiaj pora na obiecaną Wam stylizację z długim swetrem... a w zasadzie z sukienką. Sukienka jest genialna, ma cudowne kolory i sama w sobie jest tak charakterystyczna, że naprawdę nie potrzebuje większej ilości dodatków. Wystarczy zegarek, i jest idealnie! Sukienka jest bardzo wygodna, ma fajną długość i dosłownie - robi cały look.
Coś więcej? Niżej znajdziecie zapowiedź jednego z następnych wpisów. Koniecznie się przyjrzyjcie a daję Wam słowo - poleci Wam ślinka!

sweter TUTAJ   /   zegarek Daniel Wellington